Zerknie Pan tylko, czy to nie wyrostek, bo my na weekend chcemy wyjechać...

W czwarkowy wieczór, około godziny 20:00, między czekającymi w kolejce pacjentami do gabinetu usg wpada ojciec z 7-letnią dziewczynką.

- Panie doktorze - woła już w drzwiach, przepraszając jednocześnie wchodzącego pacjenta - ja mam ogromną prośbę, bo moja córka od rana wymiotuje i skarży się na bóle brzucha, a my jutro rano na weekend do lasu chcemy wyjechać. Zerknie Pan tylko, czy ona nie ma zapalenia wyrostka. Pewnie to tylko niestrawność, ale żona się martwi i kazała mi tu przyjść. My tu poczekamy, tylko niech Pan ją zobaczy.

Doktor zgadza się zbadać "jeszcze tylko tego jednego pacjenta", zgodnie ze swoim starym przekonaniem, że "niespodziewany, wieczorny" pacjent najczęściej rzeczywiście jest chory. Dziewczynka cierpliwie poczekała z ojcem w kolejce i weszła na badanie.

- Ona już w nocy obudziła się z bólem brzucha - opowiada ojciec - rano dwa razy wymiotowała, ale w dzień już nie. I chyba gorączkę miała, ale rozwolnienia nie było. A ten brzuch cały czas boli i żona się tak o ten wyrostek boi. Ja tam myślę, że to niestrawność jakaś, ale musiałem tu przyjść, bo przecież w lesie by mi spokoju nie dali... 

Doktor ułożył pacjentkę na kozetce i rozpoczął badanie od oceny palpacyjnej. Okazało się, że największe dolegliwości bólowe są w okolicy prawego dołu biodrowego. Badanie usg rozpoczęto za pomocą głowicy liniowej przyłożonej do tej okolicy.

Dostęp do pełnej treści artykułu po zalogowaniu

Zaloguj się, aby uzyskać pełen dostęp do wiedzy w portalu eduson.pl lub zarejestruj się bezpłatnie teraz!


Innowacyjna Gospodarka NSS

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

UE EFRR

 

do góry